VII OKH „WIŚNIE I WIERZBY” 2023 – WYNIKI

Na tegoroczny konkurs 216 autorów przysłało 582 utwory.
Jury VII Ogólnopolskiego Konkursu Haiku „Wiśnie i Wierzby” 2023 w składzie: Agnieszka Żuławska-Umeda, Agnieszka Herman i Ernest Wit dokonało następującego wyboru:

I nagroda: Maciej Faliński

pierwszy dzień września
papierowy samolocik
z okna hospicjum

Komentarz:
Nagrodzone haiku łączy prostotę obrazu z bogactwem treści. Jest początek roku szkolnego. Chore dziecko, którego życie być może się kończy, chociaż ledwo się zaczęło, bawi się w taki sam sposób jak jego zdrowi rówieśnicy, koledzy i koleżanki ze szkoły. Ale pierwszy dzień września to także wspomnienie wybuchu drugiej wojny światowej, więc ten lecący papierowy samolocik może nasuwać skojarzenie z samolotami bombardującymi miasta, w których giną zwykli ludzie, kobiety, mężczyźni i dzieci. To skojarzenie jest tym bardziej wstrząsające wobec wojen, które toczą się obecnie tak blisko nas. (EW)

===

II nagroda: Małgorzata Łaciak 

rower staruszek
zardzewiały już liście
i umilkł dzwonek

Komentarz:
Tym, co od razu rzuca się w oczy w nagrodzonym haiku, jest eleganckie połączenie jesieni z oznakami starości, przemijania, psucia się, milknięcia. Bardzo ciekawe jest to skrzyżowanie świata natury i rzeczy wytworzonych przez człowieka – „zardzewiały już liście i umilkł dzwonek” – oraz powiązanie człowieka i jego wytworów – „rower staruszek” – tak jakby podlegały temu samemu losowi. Dobrą cechę tego utworu jest lekkość i prostota. (EW)

===

III nagroda: Ryszard Błaż

wyjrzało słońce
cień młodziutkiej jabłonki
wspina się na płot

Komentarz:
To pełna wdzięku – młodzieńcza w swojej dynamice strofa. Zatrzymuje dla nas moment, gdy wschodzi, lub raczej zza chmur lub wcześniej ukryte za jakimś wzniesieniem, ukazuje się słońce.To ono pobudza do ruchu, jest eliksirem życia, młodości, rozwoju… W miarę upływu godzin cienie się wydłużają… Również cień jabłonki, dotąd może niewidoczny, może leżący na ziemi, teraz coraz wyżej kładzie się na płocie. Ale w głębszej warstwie znaczeniowej, jabłonka rzeczywiście wzrasta – może już widać pączki, niedługo będą lekko różowe kwiaty, na jesieni owoce… To wszystko w świetle i cieple słonecznych promieni. Dlatego słońce pojawia się w pierwszym wersie. Staje się radosnym tematem i pierwszą przyczyną – nawet cień jabłonki wspina się na płot w pragnieniu jego bliskości.

===

Wyróżnienie (równorzędne):

Zuzanna Truchlewska

otwarta furtka –
prowadzi mnie przez ogród
głos przyjaciółki

Komentarz:
Gościnny ale tajemniczy ogród… Może dziki, pełen ukrytych przejść, poplątanych ścieżek… Potrzebny jest przewodnik. Ale osoby nie widać, słychać tylko jej dźwięczny i miły głos. Głos przyjazny, za którym można iść bez obaw. Może głos przyjaciółki opowiada o kwiatach i krzewach a w końcu wita serdecznie przy zastawionym stole…? Otwarta furtka jest jak otwarte serce – zapraszające. Pierwszy wers, jako temat, zaprasza także w głąb strofy.

===

Anna Plaskowska

sprzedaż domu            
znika kolejna nić
babiego lata

Komentarz:
Bardzo dramatyczna strofa! I żadne słowo (oprócz jednego) w swojej treści zewnętrznej o tym nie mówi. Dramat ukryty został w słowie „kolejny”! Jakie doświadczenia życiowe mogą prowadzić do sprzedaży rodzinnego domu? Rwą się więzy miłości budowane przez długie lata. Wydawały się trwałe. Okazują się słabe i delikatne jak latające pajęcze nici. A babie lato? Dzieciństwo, pokój serca, poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa, ciepło rodzinne, wyrozumiałość… Odlatują te niteczki – jedna po drugiej. A przecież wszystko wyrażone siedmioma prostymi słowami…. jak to w haiku…

===

Anna Tlałka

rój nad łąką
ale tylko jeden motyl
usiadł na dłoni

Komentarz:
Dynamika ruchu skontrastowana z łagodnością dotyku, zbiorowość i jednostka. Bardzo sugestywny jest w tym haiku trzepot motylich skrzydełek – prawie czujemy ruch powietrza i dźwięk potęgowany przez liczbę drobnych istot, a zaraz potem dotyk tylko jednego. Scena zmysłowa i intymna. I to uspokojenie na końcu niesie skojarzenie z jakimś rodzajem ulotności odświętnej chwili. Urzeka prostota i umiejętność zauważenia czegoś pozornie nieistotnego.

===

Marta Chociłowska

kwitnący rzepak
zakładam okulary
przeciwsłoneczne

Komentarz:
Subtelny humor jest – obok prostoty, lekkości, dystansu, świadomości przemijania i pewnego smutku – jedną z cech pożądanych w haiku. Blask kwitnącego rzepaku jest tak silny, że trzeba założyć okulary przeciwsłoneczne, aby delektować się widokiem. (EW)

===

Andrzej Dembończyk

jesienny wieczór
snuje się uliczkami
dźwięk saksofonu

Komentarz:
W tym haiku pobrzmiewa melancholia i dobrze wykorzystana jest synestezja, współodczuwanie przez różne zmysły. Ciemność, ale też rozświetlone okna i światła lamp ulicznych. Nie jest ani tak ciepło jak latem, ani tak zimno jak zimą, temperatura sprzyja zamyśleniu. Zapachy nie są tak mocne i bujne jak latem, ani tak surowe i gorzkie jak zimą. Pachnie zwiędłością, jednocześnie słodką i bolesną. Wieczór snuje się uliczkami, jak dym albo mgła, i zarazem dźwięk saksofonu, powolny, przeciągły, tęskny. Może ktoś chodzi i gra, jakby się żegnał z tym miejscem, albo przeciwnie, zaznaczał swoją obecność i przywiązanie. (EW)

===

Iwona Świerkula

spadają liście
i coraz szybciej stygnie
herbata

Komentarz:
Prosty i wyrazisty sygnał jesieni, po którym następuje ciekawy zwrot. Herbata stygnie coraz szybciej, może nie tylko dlatego, że robi się coraz chłodniej, ale również dlatego, że między jednym a drugim łykiem tego jesiennego napoju popadamy w coraz dłuższe stany zamyślenia i długo patrzymy przez okno. (EW)

===

Iwona Świerkula

dzień matki
po raz pierwszy niosę
kwiaty na grób

Komentarz:
Mocne zestawienie wieloletniego obchodzenia Dnia Matki przez przynoszenie mamie kwiatów, kiedy jeszcze żyła, z nowym sposobem obchodzenia tego dnia, czyli zanoszeniem kwiatów na jej grób. Ten nowy zwyczaj właśnie w tym roku się zaczyna, ale pewnie będzie trwać przez wiele następnych lat. (EW)

===

Ponadto jury zauważyło i postanowiło uhonorować umieszczeniem w werdykcie następujące haiku:

Haiku zauważone:

Urszula Marciniak

cichnie muzyka
pod lampą na tarasie
nadal tańczą ćmy

Komentarz:
Bardzo porusza serce realizm tego obrazu. Prosta prawda. Nie trzeba tu doszukiwać się symboliki, ale nowego, uważnego spojrzenia, które zdolne jest do odkrywania piękna i natury małych stworzeń. Ważne jest i to, że naprawdę  w i d z i  s i ę  rzeczy takie, jakie one są – w ciszy. Kiedy ucichnie muzyka.

=== 

Weronika Janus

Liście paproci
Uginają się mokre
Pod ciężkim niebem

Komentarz:
Wszystko w tym haiku jest mokre, wręcz przemoczone. Ale też w tej krótkiej obserwacji widzimy elastyczność natury – liście paproci potrafią ugiąć się pod ciężarem wody, aby za chwilę podnieść  się zwycięsko – już suche i nawodnione. To co czasami przygniata, powoduje później możliwość wzrostu i rozwoju. Nawet w trudniejszych momentach, możemy znaleźć urodę i harmonię życia.

===

Ludwika Majewska

jesienny spacer
przeglądają się w stawie
stare macewy

Komentarz:
Połączenie tafli stawu, nieruchomej ale żywej, w której odbijają się ciężkie kamienie macew. Życie i śmierć. Zasypianie przyrody i wspominanie umarłych. Jesienny spacer podkreśla kontemplacyjność tego utworu, przywołuje spokój, równowagę i nostalgię związaną z przemijaniem.

===

Henryk Liszkiewicz

wrześniowe mgły
wiszą w powietrzu
wierzchołki gór

Komentarz:
Widok dla każdego wędrowca bardzo oczekiwany – nagroda za trud wędrówki. Mgła jest poniżej, zasłania podstawy gór, wprowadza atmosferę tajemniczości, zagubienia, ale paradoksalnie ten ciąg dalszy, niewidoczny dla oczu, jest najciekawszy, inny dla każdego. Taka też jest istota haiku – autor szkicuje obraz, czytelnik domalowuje resztę.

===

Wiesław Karliński

wietrznie
w sadzie dziadka
skrzypi

Komentarz:
To haiku rodzi wiele skojarzeń mimo użycia tak niewielu słów. Sprzyjają temu odpowiednio dobrane wyrazy dźwiękonaśladowcze, przywołujące jakiś rodzaj tarcia, trzasku. Sam wyraz „skrzypi” jest dźwiękiem charakterystycznym dla starych, drewnianych konstrukcji lub powierzchni, który może przywoływać wspomnienia i emocje. Skrzypi bo wieje mocny wiatr, dziadek jest już zbyt leciwy i nie jest w stanie naprawić np. starej furtki. A może gospodarz sadu nie żyje i w skrzypieniu jest jakiś rodzaj rozrzewnionego wspomnienia niezwykle ważnej obecności dziadka. Piękne haiku z samotnością w tle. Bo sad jest pusty i samotny. W nim tylko wiatr.

===

Maria Doroszew

biedronka
przyklejona do szyby
końcówka lata

Komentarz:
Prawdziwość zwyczajnej obserwacji. Kiedy lato się kończy, biedronki szukają miejsca schronienia na zimę i przyklejają się do okien. To jest tak, jakby samo lato chciało przezimować w naszym domu. Aż chciałoby się tę biedną biedronkę wpuścić do środka, chociaż w większej liczbie te owady są istną plagą. (EW)

===

Natasza Cebo-Olszewska

wreszcie pada –
w kałuży żółty liść
zwinięty w łódkę

Komentarz:
Ciepłe i suche jesienie stają się coraz częstsze. Właśnie trawa jesienna susza. Liście są tak wysuszone, że aż się zwijają. Kiedy wreszcie pada, mogą pływać w kałuży jak łódki. Subtelny jesienny obrazek. (EW)

===

Małgorzata Formanowska

lekcja sumi-e
dodaję trochę różu
do płatków wiśni

Komentarz:
Sumi-e to połączenie malarstwa z kaligrafią, w zasadzie jest monochromatyczne, czasem z dodatkiem czerwieni i różu. Płatki wiśni mogłyby być białe. Drzewa wiśniowe w naszych ogrodach kwitną na biało, ale ozdobne wiśnie japońskie są przeważnie biało-różowe lub różowe. (EW)

===

Regina Olszówka

schadzka w parku
oblana rumieńcem
jarzębina

Komentarz:
Ładne zestawienie rumieńca młodej dziewczyny lub może dojrzałej kobiety, spowodowanego podnieceniem początku romansu, z czerwienią owoców jarzębiny, którym z dawien dawna przypisywano znaczenie symboliczne. Miały przynosić szczęście w miłości, dlatego kobiety nosiły korale jarzębinowe. (EW)

===